CO WIEMY ?


1. Język obcy to praktyczna umiejętność, nie wiedza. Nie wymaga wielu lat spędzonych nad książką, potrzebuje jedynie praktyki. Mówienia, słuchania, (w tym słyszenia samego siebie mówiącego w języku obcym) i wreszcie czytania i pisania oraz, jeśli jest taka potrzeba (bo nie reguła), poznania gramatyki.

2. Uczenie to proces czynnego udziału dwóch stron: uczeń- nauczyciel. Jeśli jedna z nich jest niezaangażowana, nie zależy jej lub nie potrafi, szanse na powodzenie są niewielkie. Z moich doświadczeń, obserwacji i niezliczonych rozmów z dziećmi i młodzieżą wiem, że jeśli coś w szkole idzie nie tak, najczęściej stroną niezaangażowaną jest ... nauczyciel. Dzieci mają naturalną chęć i potrzebę uczenia się nowych rzeczy oraz, co ważne jeśli chodzi o język, mocno rozwiniętą potrzebę komunikowania się z innymi.

3. Zaangażowanie lektora jest kluczowe, to ktoś, kto chce i potrafi uczyć innych. Rozpoznaje intuicyjnie z czym dziecko do niego przychodzi,  ile i w jakiej formie jest w danym dniu w stanie przyjąć. Wyczuwa granice i sam potrafi je stawiać. W naturalny sposób dąży do równowagi pomiędzy zabawą a nauką, znajduje ciekawą i właściwą dla wieku i predyspozycji dziecka formę zajęć, jest elastyczny.

4. Lektorem w idealnej sytuacji powinien być native speaker - dzieci w naturalny sposób będą próbowały się z nim porozumieć, będą czuły i widziały sens zdobywania narzędzia, które im w tym pomoże. Właściwa wymowa, akcent, intonacja, żywe i prawdziwe słownictwo, posługiwanie się pełnymi zwrotami i zdaniami, umiejętność spontanicznego reagowania w języku obcym, brak obaw i sztuczności w trakcie rozmowy - zalet jest mnóstwo.